|
Nagroda za pierwsze miejsce w konkursie "Wielki Odkrywnie Małopolski" dla najlepszej bazy noclegowej
Już po raz trzeci czytelnicy gazety Krakowskiej i
interenauci zdecydowali, ze hotel Jan II znalazł się w gronie
wyróżnionych baz noclegowych w plebiscycie gazety Krakowskiej
Wielkie Odkrywanie Małopolski. Fantastyczne jego położenie w
bliskości rezerwatu Homole sprawia, ze odwiedza go bardzo dużo
turystów, którzy chcą obcować z piękną naturą i niepowtarzalnymi
krajobrazami Małych Pienin. (Przypis red. Grand Prix plebiscytu
otrzymało miasto Szczawnica).
Gospodarz obiektu Jan Giemza od jedenastu lat stara się poszerzać
nowoczesną bazę noclegową dla turystów z całego kraju i zagranicy.
Zapoczątkował ją hotel Jan I. A ostatnio powstał basen z sauną i
solarium na wzór „spa”, gdzie po trudach wędrowania po atrakcyjnych
szlakach turystycznych goście mogą odpocząć i nabrać sił do dalszego
zwiedzania Pienin i Beskidu Sądeckiego.
-Ciszę się, że czytelnicy gazety, którą prenumeruję od wielu już
lat, oddali głos na ten obiekt hotelowy,. Jest to dla mnie i moich
pracowników wielkie wyróżnienie – mówi Jan Giemza.
Dodaje, że nie tylko nowoczesność przyciąga turystów, ale też letni
szałas na Grapie. Nazwała go tak Janina Zachwieja, która wraz z
mężem przy udziale Oddziału Pienińskiego Związku Podhalan
przygotowywała imprezę pn. Spotkanie mędroli od ks. prof. Józefa
Tischnera. Uroczystość doskonale sprawdziła się w tych warunkach.
Gości byli zadowoleni, a bohaterowie książki „Historia filozofii po
góralsku toczyli dysputę w podobnych warunkach, jak podczas rozmów z
księdzem profesorem przy góralskich szałasach na Podhalu. Czym
zaskoczy jeszcze turystów Jan Giemza, to na razie trzyma w
tajemnicy. Ale już wkrótce będzie o tym słychać. Powstanie coś, co
przysłuży się dla dobra i rozwoju regionu, który jest jednym z
ciekawszych w Polsce. Bo - jak mówił marszałek Marek Nawara podczas
uroczystego wręczania nagród i wyróżnień w Krynicy – choć przez te
lata odkryliśmy szereg atrakcji dla turystów, nadal trzeba odkrywać
Małopolskie.


Krzysztofie ! Drogi Przyjacielu !
Ostatni długi wikend spędziliśmy z żoną w Hotelu Jan w
Jaworkach. Małe Pieniny znają wszyscy więc ich uroku nie muszę Ci
opisywać. Zwłaszcza koniec maja gdy wszystko kwitnie jest cudowny
zresztą do każdej pory roku znajdziesz podobny komentarz.
Sam Hotel Jan jest pięknie położony i wkomponowany w otoczenie.
Szczegóły możesz przeczytać w folderach i na stronie internetowej
www.hoteljan.net.pl - wszystko prawda. Ogólnie był to bardzo mile
spędzony czas. W szczegółach wygląda nieco inaczej.
Kuchnia okropna ! Nie dość że gotują bardzo smacznie, posiłki
urozmaicone, porcje duże to serwują je jeszcze U-laski albo
UUU-laski (U-śmiechnięte, U-przejme, U-rodziwe = jedno U-rocze). W
rezultacie nie patrzysz ile jesz tylko żresz jak świnia. Kiedy się
wreszcie zorientujesz, że było za dużo machasz ręką, bo jesteś
przecież w górach. Wszystko spalisz. Ale, ale! Do wycieczek w góry
musi być - zwłaszcza dla ceprów - odpowiednia pogoda. W Hotelu Jan z
pogodą jest jakoś dziwnie. Albo za ciepło, albo za chłodno, albo za
mało słońca, albo za dużo słońca, albo leje deszcz, albo pewnie
będzie padać, albo ...... Za to na miejscu masz basen, jacuzzi w
budynku i na zewnątrz (sama rozkosz), saunę suchą i parową, komorę
solną, gabinet masażu, bilard, ping-pong, kącik internetowy, drink
bar i salon fryzjerski (na wypadek gdybyś uznał, że recepcja to za
mało) a wszystko to po to żebyś sam doszedł do wniosku, że góry nie
zając! Nie uciekną. Będą tu jak przyjedziesz jeszcze raz, jeszcze
raz, jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz....
Drogi Przyjacielu ! Jeżeli nie zaliczyłeś z wysoką lokatą kursu
asertywności to jeszcze przed wyjazdem do Hotelu Jan zamów wizytę u
specjalisty od uzależnień. Być może coś Ci to pomoże. Inaczej przed
wyjazdem z Jaworek zarezerwujesz następny pobyt, oczywiście żeby z
bliska zobaczyć Homole, Wysoką i widoki na Pieniny i pasma Beskidu
Sądeckiego. Następnym razem trafisz na odpowiednią pogodę, czego Ci
z całego serca życzę.
Pozdrawiam.
Jan Maurer
ULUBIONY TEKST GOŚCI NASZEGO HOTELU
Przechodź spokojnie
Przez hałas i pośpiech i
pamiętaj
Jaki spokój można znaleźć w
ciszy.
O ile to możliwe, bez
wyrzekania się siebie,
Bądź na dobrej stopie ze
wszystkimi
Wypowiadaj swą prawdę jasno
i spokojnie
I wysłuchaj innych, nawet
tępych i nie świadomych.
Oni też mają swoją
opowieść..
Unikaj głośnych i
napastliwych, są udręką ducha.
Porównując suę z innymi,
możesz stać się próżny
Lub zgorzkniały, zawsze
znajdziesz
Gorszych i lepszych id
siebie.
Niech twoje osiągnięcia,
zarówno jak i plany
Będą dla ciebie źródłem
radości.
Wykonuj swoją pracę z
sercem.
I wszędzie życie jest pełne
heroizmu.
Jakkolwiek byłaby skromna;
Ją jedynie posiadasz w
zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach,
Na świecie bowiem pełno
oszustwa.
Niech ci to jednak nie
zasłoni prawdziwej cnoty.
Wielu ludzi dąży do
wzniosłych ideałów
Bądź sobą, zwłaszcza nie
udawaj uczucia,
Ani nie podchodź cynicznie
do miłości,
Albowiem wobec oschłości i
rozczarowań
Ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmuj spokojnie co ci
lata doradzają,
Z wdziękiem wyrzekając się
spraw młodości.
Rozwijaj siłę ducha, aby
mogła cię ochronić
W nagłym nieszczęściu.
Nie dręcz się tworami
wyobraźni.
Wiele obaw rodzi się ze
znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź
dla siebie łagodny.
Jesteś dzieckiem
wszechświata, nie mniej niż gwiazdy.
Masz prawo być tutaj.
I czy to jest dla ciebie
jasne czy nie,
Wszechświat jest bez
wątpienia na dobrej drodze.
Tak więc żyj w zgodzie z
Bogiem
Czymkolwiek się trudnisz i
jakiekolwiek są twoje pragnienia
W zgiełku i pomieszaniu
życia, zachowaj spokój ze swą duszą.
Przy całej złudności i znoju
i rozwianych marzeniach,
Jest to piękny świat.
Bądź uważny. Dąż do
szczęścia.
Desiderata została napisana przez Maxa Ehrmanna (1872+1945) w 1927 roku.
Według
niektórych źródeł, tekst ten został znaleziony w St. Paul's Church w
Baltimore w 1692 roku
Panie, Ty wiesz lepiej aniżeli ja sam, że starzeje się i pewnego dnia
będę stary...
...zachowaj mnie od zgubnego nawyku myślenia, że muszę coś powiedzieć na
każdy temat i przy każdej okazji.
...odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek.
...uczyń
mnie poważnym, a nie ponurym, uczynnym, lecz nie narzucającym się.
Szkoda mi
nie spożytkować do końca wielkich zasobów mądrości jakie posiadłem, ale
Ty wiesz, Panie, że chciałbym na koniec zachować paru przyjaciół...
...wyzwól
mój umysł od niekończącego brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydła, abym
w lot przechodził do rzeczy.
...zamknij mi usta w przedmiocie mych cierpień i niedomagań: w miarę jak
ich przybywa, rozkosz wyliczania ich staje się z upływem lat coraz
słodsza.
Nie
proszę Cię o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych
cierpieniach, ale... daj mi cierpliwość znoszenia ich.
Nie śmiem
Ciebie prosić o lepszą pamięć, ale... proszę o większą pokorę i mniej
niezachwianą pewność, gdy wspomnienia moje wydadzą się sprzeczne z
cudzymi.
Użycz mi
chwalebnej nauki, że czasami mogę się mylić.
Zachowaj
mnie w miarę miłym dla ludzi: nie chcę być świętym – z niektórymi z nich
doprawdy trudno wytrzymać – ale zgryźliwi starcy to jedno ze szczytowych
osiągnięć szatana.
Daj mi
zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i zalet
w niespodziewanych ludziach.
I daj mi,
Panie, łaskę mówienia mi o tym.
Modlitwa
komandora,
tekst nieznanego
autora,
przekład
anonimowy z jęz. angielskiego
|